poniedziałek, 28 czerwca 2021

Choinka 2021 #6

 Kochani!

A ja znowu pokazuję się na chwilkę, by pokazać postępy w zabawie całorocznej u Kasi :) Dziś na półmetku powstał pingwinek z choinką, czyli kolejna zawieszka na dziecięcą choinkę :)



Lecę się wygrzewać w słoneczku i popijać mrożoną kawkę! A Wy co porabiacie poza pracą w te gorące dni? :) Miłego wieczoru! 


niedziela, 30 maja 2021

Choinka 2021 #5

 Hejka Kochani! 

Zdałam sobie właśnie sprawę, że mój blog to nieźle odpoczywa... Ale zajęć teraz mam więcej, a czasu dla siebie malutko. Dlatego staram się brać udział chociaż w jednej zabawie blogowej. Dziś będzie świąteczny renifer na zawieszkę dla córki. Zabawa oczywiście u Kasi :) Renifer wyszedł całkiem sympatyczny! 


Do tego magia konturów! :)





piątek, 30 kwietnia 2021

Choinka 2021 #4

Hejka! 

Dzisiaj będzie anielsko :) Na zabawę u Kasi, tym razem powstał świąteczny aniołek do kolekcji zawieszek. Dużo się teraz u mnie dzieje, więc i na moje hobby czasu mało. Dlatego wstawiam zdjęcia i uciekam, pa! Trzymajcie się ciepło :) 





środa, 31 marca 2021

Choinka 2021 #3

 Kochani, jeszcze na szybko wrzucam zdjęcia  na zabawę u Kasi. Tym razem haftowany bałwanek, z którego w grudniu powstanie zawieszka na choinkę dla mojej Madzi :)




Banerek do zabawy:



Wielkanoc przez cały rok, ostatnia odsłona

 Hejka Kochani! 

To już ostatnie prace w zabawie całorocznej u Małgosi na blogu The Primitive Moon. Tym razem zrobiłam stroik na stół wielkanocny w złotej donicy oraz metamorfozę starego koszyka na pokarmy do święcenia. Także dzisiaj będzie florystycznie, a nie hafciarsko, choć tak myślę, że to też rękodzieło? :) 





A tutaj metamorfoza starego koszyka, jak widać był nijaki, a teraz? :)








Kochani życzę Wam zdrowych oraz radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Pełnych wiary w sens naszego życia  :) 
Dziękuję Ci Karolinka za pamięć i cudowną haftowaną kartkę z pięknymi życzeniami świątecznymi! Co za radość taką otrzymać! Ściskam mocno! 




I jeszcze muszę się pochwalić wygraną w Candy u Małgosi. Przybornik dotarł do mnie już dawno. Jest przepiękny! Przemyślany w każdym detalu i te róże ahh! Róże i w ogóle kwiaty, które zawsze u Małgosi podziwiam! Zupełnie nie umiem takich cudów robić za to Gosia jest mistrzynią w tym temacie :) Małgosiu, dziękuję Tobie za przybornik oraz Twojemu mężowi, że wybrał mój komentarz! 




Małgosiu, dziękuję za zorganizowanie tej całorocznej zabawy "Wielkanoc przez cały rok" :) Dzięki temu mogłam się zmierzyć z tematem wielkanocnym, który na początku wcale nie wydawał się taki łatwy, bo jakoś tak mniej jest ciekawych wzorów na te właśnie święta. Ale dzięki tej zabawie okazuje się, że temat wciąż jest niewyczerpany, a w głowie zawsze pojawiają się nowe pomysły :) Dziękuję! 



niedziela, 28 lutego 2021

Wielkanoc przez cały rok - jajo decoupage i ozdoba

 Hejka Kochani!

Czas na przedostatnie prace na zabawę wielkanocną u Małgosi. Ozdoby miałam już zrobione od tygodnia, ale jakoś nie mogłam się zebrać żeby im zrobić zdjęcia, a to ponury ciemny dzień, a to zapomniałam i tak dzisiaj jestem na ostatnią chwilę :) W tym miesiącu zrobiłam dwie ozdoby: dekorację na ścianę z serca oraz jajo decoupage. Białe wiklinowe serce pozostało mi z wesela, więc postanowiłam je trochę ozdobić tulipanami i kwiatami wiśni :) 


A tak wyglądało przed:



A tutaj jajo decoupage klasyczny i ręcznie malowane wzorki konturówką, choć słabo widoczne na zdjęciach:




Pozdrawiam Was ciepło!





środa, 24 lutego 2021

Choinka 2021 #2

 Hejka moi drodzy!

Ostatnio na chwilę zniknęłam ze sfery blogowej, zaraz Wam powiem dlaczego. A póki co, chciałam pokazać kolejnego jegomościa, tym razem kotka, którego wyszyłam na zabawę całoroczną u Kasi. Misiu oczywiście jest zrobiony z myślą o zawieszkach na choinkę mojej córki :)



I tak już wygląda moja plastikowa kanwa:



I banerek do zabawy:



A teraz Wam powiem co robiłam jak mnie nie było. Otóż nie wiem czy tylko ja tak mam, ale styczeń zawsze jest dla mnie ciężkim miesiącem, a w tym roku to był mój najcięższy styczeń pod takim względem zdrowotnym. Czułam się chronicznie zmęczona, bez energii, znowu wróciły problemy z cerą i dlatego stwierdziłam, że muszę oczyścić swój organizm z toksyn i to był strzał w dziesiątkę! Nigdy nie robiłam takich rzeczy, owszem mój mąż kilka lat temu robił oczyszczanie tylko innymi produktami zupełnie i widziałam jakie to ma zbawienne efekty. Mąż mój wyleczył sobie wtedy zatoki! I do dzisiaj ma święty spokój, a mija już 3 lata :) Z kolei ja zdecydowałam się na oczyszczanie jelit aloesem :) Cały program oczyszczania trwał 9 dni dlatego dałam radę i teraz naprawdę mam więcej energii! Jestem z siebie dumna :) Oddałam się temu wyzwaniu do reszty i zrobiłam coś dla siebie! Teraz tylko zakasać rękawy i jakieś nowe robótki :) 
Pozdrawiam Was cieplutko i dbajcie o siebie :)